Powiedz mi dokąd to zmierza? Dlaczego chcemy się Tu nawzajem pogrzebać żywcem? Mieliśmy dotykać nieba i błyszczeć Weź nie mów mi, że wyjdzie jak zwykle? Weź nie mów, bo to byłoby przykre Że runie, co z takim Trudem zbudowaliście I monument, którego Strukturę próbowaliście unieść Zapoczątkuje apokalipsę? Dosyć ciężko się Chodzi po zgliszczach To przecież fakt Żadna liryczna fikcja Lubimy brać, lub się Komuś naprzykrzać A czasami dać se Po pyskach, bo pizda I szybko czar pryska To tylko my ludziska Te dziwne zwierzęta Tutaj zasada jest sztywna jak tynk - taa Tutaj nasz, - każdy zły ruch zapamięta! Zanim znowu zaczną bić na alarm Może być za późno, późno, późno Koniec końców zerwie się Huragan Który zamiecie to gówno Gówno gówno Życie czasem jak zbrodnia i kara Norma lub marazm A wystarczyło się postarać Jeśli wszystko oddasz za dolara Pod sufitem masz nie Równo, równo, równo! Zanim znowu zaczną bić na alarm Może być za późno, późno, późno Koniec końców zerwie się Huragan Który zamiecie to gówno Gówno gówno Życie czasem jak zbrodnia i kara Norma lub marazm A wystarczyło się postarać Jeśli wszystko oddasz za dolara Pod sufitem masz nie Równo, równo, równo! Dziś świat jakby Zgubił tożsamość Się gubi co rano, a z nim Przecież wszyscy MY! Ten wszechobecny Chaos Jak w „Las Vegas Parano" Czemu chłonęliśmy Świadomie cały syf? Co mogliśmy zmienić, wszystko Teraz dla nas pisze Sceny Hitchcock Sobie sam to zaraz Przemyśl szybko Zobacz nawet w Bramach hieny milczą Nikt nie poda ręki ci Więc weź jej nie wyciągaj No chyba, że posiadasz kwit Może ktoś weźmie w lombard Po wszystkim słone płyną łzy Albo jest Mortal Kombat No dobra dobra, wystarczy Tych doznań, - FORMAT! Zanim znowu zaczną bić na alarm Może być za późno, późno, późno Koniec końców zerwie się Huragan Który zamiecie to gówno Gówno gówno Życie czasem jak zbrodnia i kara Norma lub marazm A wystarczyło się postarać Jeśli wszystko oddasz za dolara Pod sufitem masz Nie równo, równo, równo! Zanim znowu zaczną bić na alarm Może być za późno, późno, późno Koniec końców zerwie się Huragan Który zamiecie to gówno Gówno gówno Życie czasem jak zbrodnia i kara Norma lub marazm A wystarczyło się postarać Jeśli wszystko oddasz za dolara Pod sufitem masz nie równo Równo, równo!
Łasuch的其他专辑
- 2024
- 2024
- 2024
- 2023